Pierwsze co- to przepraszam za opóźnienie postu ale, wczoraj nie miałam czasu ... Wybaczcie ...
No więc tak, uczyłyśmy się i uczyłyśmy, końca nie było widać, ale się opłacało. Magma umie slalom !!! Nawet ósemkę zrobi za kawałek parówki ;) Może slalomu nie robi jakoś najszybciej jak potrafi, ale idzie jej coraz lepiej ...
Z treningu fotek nie mamy, ponieważ kumpela zapomniała aparatu, co prawda miałam telefon, ale jakość jest naprawdę tandetna. Zrobimy i dodamy za tydzień o.o .
Magmiszon jest o te pare kilo ''za duża '' , i na razie chudniemy jeszcze tylko 2-4 kilo. Pies linieje masakra, kudłów wszędzie w ho, ho ... Wie że na łóżko wchodzić nie może, wycwaniaczyła się i wchodzi jak nas nie ma, a jak wchodzimy do domu słyszymy tylko odbicie pazurów o panele, wchodzimy do mojego pokoju, a tam coo ? Pełno kłaków na pościeli, i te jej oczyska jak kotek ze '' Shreka '' ...
Dziś byłyśmy na spacerze takim dość długim, robiłyśmy slalomy, biegłyśmy, szarpałyśmy się skarpetką ...
Dlaczego skarpetką ? A no dlatego że kołtun niczym innym się nie chce szarpać -.-
Uczymy się coś na dog fisbee, ale najpierw trzeba nauczyć psa szarpać się ty frisbee, żeby go zaciekawić, niestety Magme jakoś to nie rajcuje, i ktoś mi poradził żeby nauczyć najpierw psa szarpać się czym innym, no i szukamy, jakiś zabawek fajnych do szarpania, kupujemy .... A Magma oczywiście przynośi sparpetke i patrzy na mnie ... Tak mój pies nie jest normalny, kto by chciał szarpać się skarpetką ?! A wzieło się to z tąd że kiedyś tam, jak była szczeniakiem i ja byłam mniejsza ściągałam skarpetki i rzucałam je byle gdzie( miałam 6 lat ) a wiadomo szczeniak wszystkim się zainteresuje ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz